Forum FLY SPORT Strona Główna
FAQFAQSzukajSzukajGalerieGalerie UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ProfilProfil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościP.W. ZalogujZaloguj
Jak po zawodach MP?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FLY SPORT Strona Główna -> Zawody, zawody...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Autor Wiadomość
Łukasz Ł.
Moderator



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 455
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 14:54, 29 Sie 2006    Temat postu:

Ja z kolei, złowiłem rybę tylko w 3 turze , na stanowisku nr 20-21 w sektorze B, uchodzącym za najgorszy, rybka (lipek 33cm) dał mi 6 miejsce w sektorze, to co cieszy mnie najbardziej to fakt, że była to jedyna dobra ryba przez 3 tury z tego stanowiska, a łowiło tam przede mną paru dobrych zawodników, min. Piotrek Zieleniak, od którego bardzo dużo nauczyłem się na wspólnym łowieniu ryb na Sanie. I tu może zaskoczę, bo obławiałem miejsce wszystkimi brązkami, kiełżami, hydropsyche i innymi nimfkami, a brania zaczęły się dopiero kiedy założyłem malutką (na haczyku 18 ) zieloną nimfkę ze złotą główką i pochewką z kiełbaski. Nie był to przypadek ,bo po zmianie przynęty od razu zaczęły się brania, parę krótkich, ten 33cm i coś ładnego spadło mi po chwili holu. Niestety tylko pół godziny łowiłem tą muszką, w poprzednich turach spokojnie leżała w pudełku, a szkoda, bo ewidentnie była dobra. No i nimfy prowadziłem w warkoczach roślin, czekając aż prąd wody zrobi lukę w roślinach, żeby wpuścić, a raczej włożyć nimfki w wymyty dołeczek tuż za roślinami. Szkoda, że wpadłem na to na sam koniec, ale cóż, człowiek uczy się przez całe życie Smile
P.S.
Jedyne co mnie wkurza na takich zawodach to niektórzy ostro podchmieleni koledzy, nie tylko wieczorem, ale także bezpośrednio na zawodach. Skoro muszkarze to podobno elita, to ja przepraszam, ale chyba takie zachowanie i słownictwo, zwłaszcza przy ludziach starszych, jak i tych najmłodzszych nie przystoi. Ja święty nie jestem i nie stronię od mocnych słów i alkoholu, ale chyba pewne zachowania są nie na miejscu, a może jestem przewrażliwiony i to tylko moje zdanie.
Tak czy inaczej było super! Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Witek
rutyniarz



Dołączył: 06 Sie 2006
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: WEJHEROWO

PostWysłany: Wto 15:47, 29 Sie 2006    Temat postu:

ebu503 napisał:
-Stanowisko 1 : Myślałem że tam połowię bo wodą na cuda a tu wielkie rozczarowanie , zero ryb , zero kontaktu , próbowałem łowić na kolanach z brzegu , much nazmieniałem chyba z 500 ale nic Sad Wyzerowałem ture Sad Miałem lekką załamkę ! na 3 tury łowienia tam nikt nie miał kontaktu z rybą , to o czymś swiadczy !


Nasz junior wymiarową rybkę tam złowił w trzeciej turze, było tam ich jeszcze kilka, pewnie skłute nie chciały brać...
Ale faktem jest, że rok temu było tam duzo lepiej... potem spotykałem duzo ludzi zabierających ryby, a ze wszyscy zaczynaja od mostu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
darkre
Moderator



Dołączył: 06 Sie 2006
Posty: 281
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarne / pomorskie /rz.Gwda,Czernica
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:00, 29 Sie 2006    Temat postu:

Jeśli każdy pisze na co łowił ja też opisze w skrócie moje boje na MMP.

1 tura sektor B 29-30 poniżej wiaduktu - gruba woda , obłowiłem całe
stanowisko w jakieś 2 godz i nic ,kilka krótkich pstrążków , zmieniałem nimfy , ale bez przesady , mam zasade że na zawodach raczej nie ekperymentuje, wróciłem na poczatek stanowiska i od nowa - tylko lepsze miejscówki i.... cud , rybki się chyba obudziły bo złowiłem kilka krótkich lipków i na końcu stanowiska 32,4 cm dał mi siódme miejsce w sektorze , a skusił się na ciemno oliwkowego kiełża ze złotą główka na 12

2 tura sektor A 19 -20 trudna woda , zajebiś... głeboko - kanał , zaczęłem jak zwykle od poczatku , nie wszedzie szło wejść , szybko obłowiłem stanowisko kilka małych rybek, tylko w jednym miejscu maiłem ładne branie a wiedziałem że lubia tam stać spore lipasy, w ciągu tury podchodziłem tam 4 razy , za każdym razem branie i problem z zacięciem, na 20 minut przed końcem widze w tym miejscu spław rzucam nimfy ( te same co łowiłem prędzej) i bach siedzi wyjmuje 29,6 cm kur... ale pech , wchodzę do wody siedzi następny i co !!!! spada a miał napewno wymiar , za 5 minut koniec tury - ide do mojego skubacza może weżmie - myśle i ... bierze 19:27, 36,1cm - 5 miejsce w sektorze wzioł na to samo co poprzednik w 1 turze

3 tura C 25-26 Most w Damnicy - przełowione łowisko , wiadomo dobry dojazd , miejscowi kłusole , zaczynam łowić , pod mostem mam branie , wyjmuje łuske na haczyku , myśle może go mocno nie bolało i weżmie , nie myle sie po 3 rzutach siedzi ale niedługo , niski most nie pozwolił mi na zniwelowanie luzu i rybka spada ( miała około 40 cm ) to wszystko, miałem pare krótkich i tęczaka któremu zabrakło 1 cm. Rybki na Łupawie brały na przemian , brązka , oliwkowy kiełż z główką

To tyle, zabrakło troche szczęścia , gdybym wyjął tę ostatnią rybke małbym 5 miejsce indywidualnie ,a tak 17 i drużyna by podskoczyła. Jak widać wystarczyło łowic regularnie po 1 rybie w turze zeby otrzeć się o pudło , dawno czegoś takiego nie pamietam Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Paweł Zając
nadredaktor



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 658
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 16:24, 29 Sie 2006    Temat postu:

To jest niestety nienajlepsze dla zawodow, jesli 3 razy po 1 rybce pozwala byc bardzo wysoko. Nie musi to bowiem swiadczyc naprawde o umiejetnosciach, a faktycznie szczesciu - ktos moze lowic po kilka, kilkanascie rybek na 27 czy 29 cm a ktos zapnie jednego miarusa i, jak wiemy, wcale nie byl lepszy.

Wg mnie zdecydowanie zawody na Pomorzu powinny sie zadomowic i byc na stale, jednak w najlepszej do tego - wynikow - porze, tarlo wykluczam;)

Dzieki za podzielenie sie dokladnymi informacjami. Nalezy teraz uaktualnic dane;)
pozdrawiam i gratulacje chlopaki, ale moze nie przenosmy calej GP na Polnoc:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
ebu503
wymiatacz



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 16:39, 29 Sie 2006    Temat postu:

Kolego Miecznik Smile

Ja wierzyłem w siebie do końca ale nie wyszło , nic trudno się mówi , wróciłem do siebie z kolegami wypiliśmy coś nieco na smutki i było OK !

HMMM.... na co łowiłem Smile much przełożyłem 500-600 ( nie kłamie ) ale wzieły mi na brazke z krystal pomarańczowym kołnieżem , i na jakiś wymysł starszych kolegów !! Postaram się zrobić fote i umieścić albo chętnym podesłać !! Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ebu503 dnia Wto 16:43, 29 Sie 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
darkre
Moderator



Dołączył: 06 Sie 2006
Posty: 281
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarne / pomorskie /rz.Gwda,Czernica
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:39, 29 Sie 2006    Temat postu:

Zgadzam się z Tobą Mojo , nie jest to miarodajne a decyduje szczęście , wystarczyło obniżyć wymiar do 25 cm i było by ok. Chociaz z moich informacji wynika że nie było zbyt wiele rybek w przedziale 25- 29,9 Najlepsza pora na pomorzu to poczatek pażdziernika troć i pstrąg się jeszcze nie trze więc nie ma problemu ze tarliska będa zdeptane. Woda dużo niższa ( zielsko opadnie) i rybki dobrze gryza , a jest ich całkiem sporo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Miecznik
Gość






PostWysłany: Wto 17:11, 29 Sie 2006    Temat postu:

Nareszcie jakies konkrety.

Z tego wynika ze glownymi muchami byly nimfy:
brazka
zielona
mowiac oczywiscie w mocno uproszczony sposob.

Uwazam ze zmienianie muchy na zawodach swiadczy tylko o desperacji zawodnika i nie przygotowania sie przed zawodami.

Co do pijanstwa : nienawidze tego. Jest to choroba z czasow komuny kiedy wyjazdy na zawody wedkarskie i w podroze sluzbowe byly okazja do pokazania jakim to sie jest kozakiem (bez zony). Oj jak ciekawie wygladaja ci sami bohaterowie po powrocie do domu....Smile Uwazam ze PZW jako organizator tych zawodow powinien sam wystosowac apel do zawodnikow i stosowac wykluczenia z zawodow dla tych ktorzy traktuja je jako okazje do wypicia.
Nie wspomne ze to w koncu malo bezpiecznie (San, Dunajec).

Do kolegow Mojo i Darkre
zwrocicie uwag ena moj post dotyczacy taktyki na zawodach. Admin stwoerdzil ze roznica pomiedzy decyzja o lowieniu malych i duzych nie ma tak wielkiego znaczenia. A jednak temat powrocil po zawodach. Trzeba bylo koledzy zdecydowac sie na jakis wymiar. Rybka 25 nie stoi w tym samym miejscu co rybka 40. Mozna bylo poczaic si ena dwa 40 taki lub kilkanascie 30,1 . No ale wiem latwo sie mowi.....Smile Zwykle nie jest to takie latwe ale temat jak najbardziej jest do dalszej dyskusji.
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Piotr Z
Gość






PostWysłany: Wto 19:00, 29 Sie 2006    Temat postu:

Moje MMP były fajne ale raczej pechowe. Pierwsza tura przywitała mnie na stanowisku B 20 zrobiłem wszystko. Muszki miałem myślę dobrane bo rybki reagowały dość dobrze złowiłem osiem krótkich. Łowiłem kiełżem na skoczku i różnymi na dole. Mój błąd polegał na tym, że za dużo czasu spędziłem na głębinach Crying or Very sad . Druga tura była OK trzy miarowe na nimfę stado maluchów na suchą dwa dobre straciłem. Te trzy ryby wystarczyły na drugie miejsce w sektorze a wyprzedził mnie nie byle kto bo Piotruś Wróbel. Trzecia tura to był dramat, Confused złowiłem siedem krótkich a łowiący ze mną kolega dwa ale dobre Shocked Trudno mi wyciągnąć jakieś mądre wnioski z tych zawodów myślę, że łowił bym tak samo następnym razem. Najlepiej sprawdzał mi się kiełż na czternastce hiper realistyczny . Darek Kręcigłowa miał bardzo podobne Wink Mimo wszystko zawody były fajne .Pozdrowionka dla chłopaków z ORVISA
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Śro 15:15, 30 Sie 2006    Temat postu:

Dzięki Piotrek i od nas pozdrówka dla waszej drużyny! Do zobaczenia na Lipieniu Sanu! Pierwszy raz będę na tej imprezie, tyle się nasłuchałem o tym ,ze najfajniejsze zawody i tylko sucha, że aż żałuję, że nie dane mi będzie sprawdzić. Ale może za rok jak się utrzymam w drużynie Wink
A wędę wziąłem już dla siebie, nawet nie odniosłem Piterowi, dla Ciebie już zamówiona, powinna dotrzeć na czas.
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Łukasz Ł.
Moderator



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 455
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 15:18, 30 Sie 2006    Temat postu:

To znowu ja, ale coś mi się pitoli z tym auto loginem. Pozdrowienia dla Muchowej Braci i do zobaczenia za 3 tygodnie!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Paweł Zając
nadredaktor



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 658
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 16:11, 30 Sie 2006    Temat postu:

Dokladnie Darku - czy jestescie jednak w stanie stwierdzic z Witkiem czy innymi chlopakami z Pomorza, czy niewielka liczba podwymiarkow byla spowodowana ich brakiem, czy niespecjalnym zerowaniem, wyzsza woda, itd.?

Do Miecznika - to nie jest decyzja zawodnikow, lecz organizatorow i faktu, czy uda sie to zalatwic z wojewoda. Mysle, ze Darek moze powiedziec, jakie byly zalozenia i czy byly plany obnizenia wymiaru.
I podstawowa zasada - na zawodach, zwlaszcza GP Polski, nikt sie nie nastawia na lowienie 40takow. Chyba ze na OSie Sanowym;) Niemniej nie ma to w sensie walki i punktow sensu, bo zlowienie dwoch 40takow jest bardzo trudne, z powodow roznych, a nawet jesli jest ktos tak niesamowity, ze sie na nie nastawia, to zostanie pobity 4-5 lipkami okolowymiarowymi. Czysta kalkulacja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Witek
rutyniarz



Dołączył: 06 Sie 2006
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: WEJHEROWO

PostWysłany: Śro 20:43, 30 Sie 2006    Temat postu:

Z tymi podwymiarami trochę dziwna sprawa. Pamiętam zeszłoroczne nasze treningi prze Pucharem Ziem Północnych... było ich na Wieprzy wtedy mnóstwo.
Teraz jak bylismy kilka razy to 2/3 łowionych ryb było wymiarowych. Raczej dziwny stosunek na Pomorzu, choc znam rzeke gdzie łowi się 95 % miarowych...
Duzo jednak zależało od stanowisk, bo kiedy jeszcze trenowaliśmy przy niskiej wodzie w jednych miejscach obserwowalismy w dołku same wymiarowe, gdzie indziej zwłaszcza w płytszych rynnach tylko podwymiary.
Na zawodach ogólnie ryby zerowały bardzo słabo, moze to też jakaś przyczyna. Pamiętam jednego roku jak na naszej rzece lamentowaliśmy latem że nie ma jednego rocznika, tych właśnie podwymiarków. Przyszło jesienne ochłodzenie i nagle się od nich zaroiło.
Zawody z założenia miały sie odbyć na 25 cm, organizatorzy starali się o to do konca, wyszło jak wyszło, w sumie i tak nie najgorzej.
Wydaje mi się, ze dopóki ktoś w końcu sie nie postawi i sprawa nie znajdzie finału w sądzie z orzeczeniem korzystnym lub nie to jeszcze długo będzie trwała taka paranoja.
A wszystko dzięki koledze L.D. z Rzeszowa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
gosc
Gość






PostWysłany: Czw 13:56, 31 Sie 2006    Temat postu: do ebu 503

Wysłany: Wto 17:39, 29 Sie 2006 Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------
!

HMMM.... na co łowiłem much przełożyłem 500-600 ( nie kłamie )

Być może tak ale zmiana 500 much nawet jesli to robiłeś w 30 s to wychodzi ok 4 godz jesli dodac ze traciłeś za kazdym przewiazaniem ok 3 cm żyłki to musałeś zmienić kilka razy przypon kiedy ty miałeś czas na łowienie ? może dlatego wyzerowałeś
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Piotr Wróbel
Gość






PostWysłany: Sob 16:43, 02 Wrz 2006    Temat postu: Moje wrażenia

Witam wszystkich serdecznie. Zawitałem dzisiaj po raz pierwszy na to forum i na pewno nie po raz ostatni Smile Dziękuje za słowa uznania ale .... To że udało mi sie wygrać MP to zbieg kilku okoliczności. Po pierwsze na Łupawę i Wieprzę (dwa dni treningu) zawiózł mnie mój przyjaciel Adam Kubacki i udzialił mi dwóch godzinnych lekcii dzięki czemu mogłem zorientować sie o co na tych rzekach chodzi, po drugie wielce szczęśliwe losowanie spowodowało że poprostu na stanowiskach na których łowiłem były rybki i jestem święcie przekonany że większość zawodników losując te stanowiska co ja wróciłoby na tarczy, po trzecie łowiłem na bardzo delikatny zestaw dający mozliwość zauważenia najdelikatniejszych brań, po czwarte znowu fart bo nie spadła mi ani jedna rybka Smile i wreszcie po piąte bardzo mi sie łupawa i Wieprza podobają i łowiłem tam z przyjemnością Razz Oczywiście zgadzam się z opiniami że zdecydowanie sprawiedliwiej byłoby rozegrac te zawody na wymiarze 25 cm. Dlatego trzeba w przyszłości spowodować aby dla lipienia i pstrąga wymiar ochronny był o 5 cm wyzszy od ustawowego i wtedy nie trzeba by było prosić sie o zgodę władz nie orientujacych sie w specyfice zawodów muchowych, poprostu 30-staków byłoby do bólu. Dla rzeki dobrze, dla nas zawodników i dla wędkarza łowiącego na co dzień przyjemniejsze wrażenia Very Happy Zdecydowanie niższy stan wody ułatwił by nam łowienie a tak wielu z nas (ja w dwóch turach na Wieprzy) kąpało się regularnie starając się dotrzeć do obiecujących miejscówek. Łowiłem na brązki z akcentami, na beżowe kiełże raczej małe bo na 14, czekoladowego sierściucha (Łupawa) , red taga nimfę i na małego quila na 16 i 18 też nimfa.
Jak widać moje doświadczenia pokrywają sie z wcześniejszymi wypowiedziami. Chciałbym dodać tylko że bardzo zazdroszczę takich rzek kolegom z północy zwłaszcza ze względu na ich położenie tj. daleko od dróg, domostw, poprostu czysto i dziko, poprostu pieknie.
Acha co do paktów z diabłem to dementuje, takowych nie zawierałem Razz poza tym obecny kapelan i tak pokrzyżowałby mi szyki. Pozdrowienia Piotr Wróbel
Powrót do góry
Autor Wiadomość
Józef Zając
ja tu tylko sprzątam



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 1121
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kluczbork
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:25, 03 Wrz 2006    Temat postu:

No tak, Piotr jak zwykle skromny...
Witamy w naszych skromnych progach, Mistrzu Very Happy

Jesteś pewien, że wystarczy podnieść wymiar ochronny, aby zaraz pływało dużo podwymiarków ( w tym wypadku - trzydziestaków?) Wprowadzić przepis jest dość łatwo, gorzej może być z jego wyegzekwowaniem.
Na Sanie to się sprawdziło, rzeczywiście, łowi sie mnóstwo ryb w przedziale 30 - 24 cm, tyle, że na Sanie są strażnicy...

P.S. Zapraszam do rejestracji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Józef Zając dnia Nie 17:54, 03 Wrz 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FLY SPORT Strona Główna -> Zawody, zawody... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
mtechnik
Regulamin